
Jak już wróciłem z wakacji, router mobilny odpalony i sprawdzony, to w sumie po co ma się kurzyć w szufladzie, jak można zrobić kolejny bajer u siebie?

Jak już wróciłem z wakacji, router mobilny odpalony i sprawdzony, to w sumie po co ma się kurzyć w szufladzie, jak można zrobić kolejny bajer u siebie?
Trzy dni temu pojawił się na krytyce artykuł o jakże ulubionym okazie zawierciańskiej “lewicy”.
Oczywiście krytyka zamieściła na fb linka, było szerowane przez obserwowanych przeze mnie, znajomi komentowali a u mnie nic. Nigdzie się nie pojawiło w feedzie, żadna interakcja z tym. Tak więc tyle z zajebistości algorytmów od zuckerberga.
A co do okraski to cóż:
nie można nie odnotować szansy na samobója putina. obojętne czy faktycznego czy mu zrobionego.

nie zapraszam żadnych “geopolityka to moje hobby”, dla takich mam też coś:

Od jakiegoś czasu w feedzie na FB znowu pojawiają mi się cytaty z Bagińskiego, że zamiana Henrego na Liama jest super i zgodna z fabułą, uniwersum itd. Więc podsumuję to obrazkiem:

ale u nas jak zwykle


oczywiście metalowym
Nie mogłem pominąć takiego wydawnictwa. Myśl przewodnia jest prosta jak cios pyrlikiem.

01.Gold 03:48
02.Narag Zaram 06:12
03.Chug Your Mead 02:48
04.War of the Three Hammers 04:14
05.Bombs Are Great 03:42
06.Gorog 04:13
07.Elf Slaughter March 06:26
08.Uzbad Taragbund 04:02
09.Hazkal 04:13
10.The Oath Of Moradin 00:35
11.Hidden in Runes 05:22
12.Khazad Aimenu 04:04
13.The Arkenstone 05:10

“Czarne Zastępy – w hołdzie KAT” które ogarniał m.in. Jarek Szubrycht jest świetne i jest jedną z moich ulubionych płyt metalowych w ogóle.
A teraz wychodzi “Roman Kostrzewski Tribute… do zobaczenia w piekle” i polecam przesłuchanie z całego czarnego metalowego serca

Tak jak myślałem jak czytałem o ostatnich masowych zwolnieniach w gigantach IT. Nie chodzi o żadną recesję, którą chyba jednoprocentowe dupki z zarządów wyczuwają jak trabant górkę – zanim pojawi się w zasięgu wzroku, tylko żeby złapać pracowników za gęby i im pokazać miejsce, zgnoić i trzymać w niepewności. Nawet ludzie z IT, jakże często kuce/randroidy, zaczynali się organizować, podnosili problemy wynikające z nierówności, a takich rzeczy zasranym bogolom się nie robi. A zarządy w IT mimo wszelkiego słodkiego popierdywania i wycierania sobie gąb różnymi inicjatywami są po prostu jak gnojek musk w twitterze, albo ten francuzik z sii.
Fajnie że się pojawia świadomość tego że pracownicy IT dla zarządów nie są niczym wyjątkowym, tylko robotnikami jak każdy inny i równie bezpardonowo i bez wyjątków będą waleni.
A jeszcze jeśli ktoś angażował się w cokolwiek związanego z działalnością społeczną, to jakby sobie namalował celownik na czole. jakimś “przypadkiem” algorytm rozwala wszelkie zespoły związane z moderacjami, równością w jakimkolwiek znaczeniu i zarządy niszczą wszelkie ślady po nich.
Można by mieć nadzieję że o pracę w takich korpo gdzie nie jesteś pewny kiedy polecisz bo twoje osiągi nic nie znaczą, będą się biły tylko tępe kuce, takie jak zostały przy musku.
Od razu, niestety, wiadomo że to jest fałszywa nadzieja, bo większość która została w twitterze to pracownicy na wizach hb1 którzy po zwolnieniu mają 60 dni na znalezienie następnej pracy albo będą usunięci z kraju. Tacy zakładnicy.
Może to jest początek zmiany świadomości, nawet jeśli wygląda to tak komicznie że ktoś pyta zarządu w Q&A o związki zawodowe, chyba oczekując że zarząd powie “tak Jasiu, już ci założymy, proszę” 😀
ps. jedyna z dużych firm która nie robi takich durnych zwolnień to Apple. Tim Cook ściął swoje premie i pobory.