ćwiczenia z cierpliwości

Znacie to? Niby po dłuższej walce problem rozwiązany, po czym oczywiście okazuje się że znowu coś nie tak.

Tak właśnie wygląda sprawa aktualizacji mojego homelaba.

Wymyśliłem sobie proxmoxowy klaster postawiony na usff – hp elitedesk 805 g6.
Każdy node ma AMD Ryzen 5 PRO 4650G z wbudowanym radeonem, 16gb ram, 256+512gb ssd i zamiast wifi dołożona 2 karta karta sieciowa 2,5gb intela.

Najpierw jeden z komputerków 2 razy reklamowałem, oczywiście z wysyłką, czekaniem itd – nie wykrywał dysku w 2 slocie m2. Wymieniony – w ogóle się nie uruchamiał tylko błyskaniem diody i piskami z głośniczka zgłaszał kod problemu z zasilaniem. Oczywiście podmiany zasilacza nic nie dały.

Po 2 wymianie: wszystko działa! Tak więc dokładam drugi dysk, wymieniam pamięci, wkładam 2 kartę sieciową. I ta dołożona karta sieciowa nie działa. Podmiana z innym – aliexpresowe szczęście. Jedna przyszła walnięta. Windows coś tam widzi, ale nie potrafi zainstalować sprzętu, instalator proxmoxa nie widzi jej w ogóle. Niestety takie cuda jak karta 2,5gb wkładana w slot pcie z kluczem A+E to jedynie na aliexpresie i podobnych, więc po miesiącu walki z komputerem, teraz kolejne czekanie na kolejną przesyłkę z Chin. Tym razem zamówiłem więcej żeby był zapas.

Pierdolony kwiat lotosu na jebanym jeziorze.

ćwiczenia z cierpliwości

microslop out, cachyos in

Tak więc windows na growym komputerze pożegnałem.

Nie masz problemu z recall zapisującym wszystko, aktualizacjami pisanymi przez ai i resztą microslop jak go nie masz 😃

Cachyos przy instalacji tak w sumie wymagał tylko wyłączenia secure boot. Wszystkie sterowniki włącznie z nvidią od strzału zainstalowane.

Steam oczywiście zero problemu, protontricks ogarnia dodatki potrzebne do odpalenia takich niszowych rzeczy jak zmodyfikowany stalker czyli radiophobia 3.

Jeszcze heroic launcher to gier z hm backupów.

GOG pracuje nad ulinuxowieniem, tak więc ms: było fajnie, dopóki nie popsuliście, a teraz jest prosta alternatywa.

microslop out, cachyos in

spotify-srotify. selfhost!

Znowu ten czas gdzie zewsząd atakują zestawienia spotify. Podsumowania roku mającego wg spotify 10 miesięcy (bo odcięcie statystyk jest w okolicach przełomu październik-listopad).

Ja od dłuższego czasu spotify trzymam tylko dla rodziny, sam jeśli odpalę raz w miesiącu to i tak dużo.

A muzyki słucham non-stop, to się nie zmieniło przez te wszystkie lata.

Tylko jak na nerda i metala przystało, w dodatku raczej nie dotykającego muzyki w potocznym znaczeniu popularnej, słucham z własnego serwera. Przez lata używałem subsonic, w wersji premium. Działał świetnie, chodził na czym się dało, od mojego pierwszego nas dlink dns-232, przez maszyny virtualne na esxi, proxmoxie po kontener dockerowy. Ale niestety przestał być rozwijany i po chwili sprawdzania różnych forków osiadłem na navidrome.

Działa bardzo szybko, jest aktywnie rozwijany, idealnie radzi sobie z moją biblioteką:

Można nawet wygenerować sobie swoje all-time Wrapped

spotify-srotify. selfhost!

apple takeout – no, może kiedyś

Zainstalowałem u siebie Photoprism i staram się skonsolidować wszystkie zdjęcia cyfrowe jakie mamy, zdając się na mechanizmy tego softu aby wyeliminować jak najwięcej duplikatów i mieć je posortowane.

Po za tym co mam na NAS, dociągam z chmur to co się nagromadziło przez lata, uzupełniając braki.

No i jak google działa błyskawicznie, w parę godzin było gotowe do ściągnięcia:

Tak dla apple trzy dni to za mało czasu 😀

ŻAŁOSNE

apple takeout – no, może kiedyś

synology, rclone, pcloud

W końcu usiadłem do ostatniego klocka w układance zwanej backupy – backup offsite, w tym przypadku w mitycznej chmurze.

Długi czas próbowałem się z backblaze, ale jako że moje dane mają lecieć z NAS, jako zbiorczego punktu, trzeba było używać Backblaze B2, co jakbym nie liczył wychodziło drogo.

Dzięki Tomashowi poznałem pCloud, europejską “chmurę”, stosującą się do europejskiego prawa i uregulowań GDPR a nie kolejne amerykańskie korpo robiące co chce (i przy okazji liżące dupę trumpowi). Z okazji World Backup Day w bdb promocji kupiłem na razie 1TB w opcji lifetime – jednorazowa płatność i gotowe.

Chwilę się mocowałem jak wrzucić rClone na NAS od synology – czy jakaś vm i podmontować zasoby do niej, kolejny kontener? Ale w sumie chyba najprostsze rozwiązanie jest najlepsze: po prostu instalacja pakietu rclone z repozytorium SynoCommunity

Potem już tylko wbicie po ssh, konfiguracja remote dla pcloud która wymaga pobrania tokena w opcji “nie mam przeglądarki www na hoście” – wszystko jest opisane w manualu rClone.

Pierwszy backup jest prosty jak puszczenie komendy:

rclone sync /volume1/photo/PhotoLibrary/ pcloud:Backup/Photo/

a stworzenie harmonogramu to dodanie tej komendy do harmonogramu w gui synology.

[edit]

Jednak nie takie proste 😀
rclone walczy z problemem z timeoutami i wielowątkowym zapisywaniem dużych plików na pcloud, w pakiecie w wersji 1.69.1-1 trzeba pokombinować z opcjami i użyć:

rclone sync --skip-links --transfers 1 --multi-thread-streams 0 /volume1/photo/PhotoLibrary/ pcloud:Backup/Photo/

Podobno jest naprawione w wersji 1.69.2, tylko nie widzę na razie pakietu dla synology.

synology, rclone, pcloud

dji

Po paru latach przymiarek, rozważań, “ale to trzeba usiąść i na spokojnie” znalazłem tak dobrą okazję że zostałem droniarzem.

W oficjalnym sklepie DJI na Allegro pojawiła się oferta outletowa na dji mini 4 pro fly more combo – tysiąc złotych taniej niż normalna oferta rynkowa, kompletny zestaw, nie aktywowany, po zwrocie.
Tak więc po konsultacji z najlepszą z żon, która potrafi docenić dobre przycebulenie, kupiłem.

Continue reading “dji”
dji