arkona

Trochę sypnęło nowościami w polskim black metalu.

Po raz kolejny okazuje się że stara dobra firma zjada młokosów bez popitki.
W tym przypadku nowa arkona przejeżdża przez cultes des ghoules mniej więcej tak:

To się w głowie nie mieści jak niektórzy nakręcają hype na CdG, że taki teatralny, taki koncept itd. Ziew, ile tego już było, szkoda że zwykle zalatuje to dawno nie wietrzonym gabinecikiem nadętego inteligencika z Krakowa.

Notatka na marginesie

Lubię jeździć do Warszawy i po Warszawie.

Dzisiaj miałem taki fajny moment: autostrada a2, ~140 na tempomacie i głośno „wasted years”. Taki idealny moment równowagi jaki czasem się trafia.

A ogólnie dziś jazda była przy:

KAT „Oddech Wymarłych Światów”
Amon Amarth „Jomsviking”
Vader „Future Of The Past II”
Destroyer 666 „Wildfire”
Iron Maiden „Somewhere In Time”
Iron Maiden „Brave New World”
Iron Maiden „The Book Of Souls”

Notatka na marginesie