motoryzacyjno telewizyjnie

diesel-brothers-diesel-dave-bio-1

  1. pewnie będę musiał oddać legitymację, ale zacząłem oglądać Diesel Brothers i ich uwielbiam. Brody, dudes, duże auta robione jeszcze większe i diesle (i są jeszcze wesołymi redneckami). Prosto w moje czarne (hah, diesel i czarne, łapiecie 😀 ) serce.
  2. kolejny dowód jak bardzo zwalony będzie nowy top gear z bbc jeśli wszyscy łapią się jak tonący brzytwy informacji że jednym z prowadzących będzie Matt LeBlanc i mają nadzieję że przynajmniej on nie będzie rzygał po okrążeniu toru w wyścigowym aucie z wyścigową kierowczynią
motoryzacyjno telewizyjnie

defender [’]

land-rover-defender-specials-1
I dzisiaj kończy się legenda. Zbudowano ostatniego defendera. Jestem jeepowcem (dobra, mam jeepa, taka sama szansa była na land rovera) ale nie można nie oddać defowi szacunku.

Ciekawe jak bardzo zwalony, lajfstajlowy, downsizingowy, eko itd beznadziejny będzie następca. Nie mam złudzeń że taki będzie patrząc na to co zrobili z discovery czy nawet freelanderem.

Obrazek

auto, droga, muzyka

Jakiś czas w komciach na fb poflejmowałem o jeździe autem. Ja jak wiadomo mogę i lubię jeździć wszystkim i wszędzie a im większe tym lepiej.
Jasne, najlepiej jest jak auto daje się wyczuć, dobrze ustawić pod siebie wszystko, tak żeby czuć sobą i drogę i zachowanie auta. Nie musi być to od razu coś sztywnego jak deska, zglebowane i z kubłami. Równie dobrze dało radę się wczuć i wyczuć jak jedzie w moich służbowych peugeocie expercie czy fordzie transicie custom. Ale nawet takim sejczento vanem dało się fajnie pojeździć i mieć z tego radość.
No i w tym flejmie interlokutor, starszy raptem o 8 lat, stwierdził że gówno wiem bo jestem smarkaczem i nic nie jeździłem więc on jako doświadczony i starszy wie że jak będę w jego wieku to mi też się znudzi i będę wolał w pociągu albo o zgrozo w autobusie usiłować w czasie podróży klikać na laptopie.
Mało co na mnie działa mocniej niż protekcjonalne poklepywanie po pleckach przez jakiegoś ciula który gówno wie i w dupie był. Zagotowałem się trochę i poszły wirtualne salwy. No ale nie przebiły się przez beton samozadowolenia i patrzenia z góry na innych.
A dla mnie nie ma lepszych chwil niż auto, fajna kręta droga, widoki za szybą i muzyka. Mam parę takich miejsc gdy jadę w Polskę gdzie wiem ze jest mały ruch, jest parę fajnych nawrotów, las.
Można czasem osiągnąć moment zen. Tak miałem ostatnio na dolnym śląsku. Zjechałem z A4, jechałem do Polkowic. Akurat jak poleciał Radogost „Piwny Berserk” wjechałem na ten wyczekiwany fragment drogi.

Tak samo super mi się jechało do Elbląga jak już zjechałem z autostrady. Potem z Elbląga do Petera :D, a w głośnikach jakżeby inaczej Tibi et Igni. Mam też taką świetną trasę jak jadę przez jurę, jak jadę z Kielc dalej na wschód. Czysta przyjemność, a gęba mi się śmieje tak ze prawie czubek głowy odpada.

auto, droga, muzyka

f&f 7 superbowl trailer

eh, jak to jest, że zawsze jak oglądam f&f to mam ciary, obojętnie który, czy nawet któryś trailer. mimo tego że jak na kogoś kto już trochę benzyny/ropy/oleju łyknął przystało wiem że to jest taka bajka. ale ciary są zawsze.

no przecież ten moment, potem oczywiście powtórzony w następnych częściach innymi musclami za każdym razem powoduje taką błogość że uh.

Film

smar, pot i krew

IMG_0163

 

Chociaż szlag mnie trafiał to brakowało mi tego.

protip: jak znajdziesz tanie części to nie ciesz się, bo w trakcie wyjdzie że i tak musisz coś dokupisz i oszczędności z nawiązką zejdą.

Wymieniałem zwrotnicę i wahacz. No i spodziewałem się że dojdzie łożysko, bo po wprasowaniu w zwrotnicę i potem wprasowaniu piasty nie da się wyjąć bez zniszczenia, ale jeszcze czujnik abs który wolał się rozsypać niż dać wyjąć.

I oczywiście krew musiała być, każda naprawa wymaga ofiary 🙂

No i dobra rozgrzewka po 2 tygodniach L4

smar, pot i krew

V8 x 2

Trochę leniwy okres, więc wrzucę dwa fimiki którym wspólnym motywem jest V8. Jedno większe, jedno mniejsze, radość podobna.
 

Żadne kręcące się BMW nie będzie lepsze 😀

a drugi:
Odkryłem fimiki Roadkill (nie podoba mi się ujęcie zabitego kojota na początku, no ale na razie im wybaczam). Dwóch gości kupuje prawie szroty, potem z innych szrotów wydłubuje potrzebne części i się nieźle bawi. Tutaj bawią się chargerem

i w sumie to jest to czego zazdroszczę usa: dostęp do tanich, najlepszych klasyków, części do nich i możliwości zabawy z nimi dla w sumie każdego. I to że nikt nie pyta a po co, a czemu, skoro można odpowiedzieć „because we can”

Film