Całkiem dobrze córka rokuje – najbardziej interesujący był komputer ostro rzeźbiący na dyskach :-)
Archive for the '/me' Category
W tym roku z wiadomych powodów, urlop zasługuje na to aby pisać o nim tylko w cudzysłowie.
A żeby jeszcze z angielskiego ‘add insult to injury’ to dziś:
- pozostawione do wymiany z końcem miesiąca karty sprzętu i pojazdów cudownie zniknęły i rano trzeba było na cito wszystko od nowa drukować
- jadąc do pracy musiałem spieprzać przed zjebanym debilem w białym sprinterze na mikołowskich blachach, który palenie i rozmowę przez komórkę uważał za ważniejsze niż trzymanie się swojego pasa i jechał środkiem spychając innych na krawężnik. Całe szczęście że straty to tylko kołpak, a nie felga, opona czy układ kierowniczy.
- spieprzyli akumulatory w sumie najważniejszym aucie w komendzie – pierwszowyjazdowej renault midlum. no i najpierw sprawdzić czy coś z ładowaniem nie tak, potem nowe akumulatory
- niekompetencja księgowej (ona jest u nas odpowiedzialna za ubezpieczenia, ma z tego dodatkową kasę) chyba pozbawiła mnie kasy z ubezpieczenia w pzu: ponieważ okres karencji od przystąpienia do możliwości wypłaty świadczenia miał wynosić 6 miesięcy, do ubezpieczenia przystąpiłem w grudniu 2009. No i niby spokojnie córka urodziła mi się po okresie karencji. Zgłosiłem się z papierami do pzu 19 lipca i echo. Dzisiaj w Mikołowie odwiedziłem siedzibę pzu życie i jakbym w pysk dostał – pani oświeciła mnie że idzie do mnie odmowa, bo przecież nie skończył się okres karencji która w styczniu 2009 została wydłużona do 9 miesięcy. No i pani doradziła mi napisanie odwołania i napisanie że zostałem wprowadzony w błąd poprzez nie poinformowanie mnie o zmianach. No bo kurwa jakbym wiedział że karencja trwa 9 a nie 6 miesięcy to ubezpieczyłbym się wcześniej.
- 6 odcinek 4 sezonu IT Crowd był chujowy na maksa. co to kurwa miało być?
- Top Gear skończył sezon na 6 odcinku. Co to kurwa ma być?
Tak więc poniedziałek miałem kurwa zajebisty.


