Archive for the 'linux' Category

druga szansa

Dałem zestawowi ubuntu + xbmc drugą szansę jako os dla mojego htpc. Wyszło ubuntu 9.04 i nowa wersja xbmc. I jak na razie wszystko śmiga. XBMC w końcu używa sprzętowego wspomagania przy odtwarzaniu filmów i HD nie przycina. Ubuntu też jakieś takie szybsze jest.

Na razie jest nieźle, zobaczymy co popsuje się z updatami ;-)

virtualbox rox

Jak już pisałem w moim htpc przeskoczyłem z ubuntu na windowsa. xbmc jest ok, ale kłopoty z napisami (a ciężko znać terminy specjalistyczne używane np w Bones albo CSI) i odtwarzaniem niektórych filmów skłoniły mnie do powrotu do media center z windows.

Niestety brakowało mi na windows rtorrenta, ssh który do czegoś się przydaje no i sftp.

Pojawiła się myśl – a gdyby postawić ubuntu znowu, tym razem virtualny. VMware jest spoko, ale postanowiłem nie piratować, tylko spróbować darmowych alternatyw.

Pierwszy był MS VirtualPC 2007 sp1. Ściąganie na 10Mbit to chwilka, instalacja bezproblemowa. Montuję iso z ubuntu serwerowym – instalacja ok, pierwszy restart i duuupa. Zawiesza się podczas uruchamiania i w dodatku rozjeżda się grafika.

Dobra, czyli jak zwykle ms nie lubi konkurencji. Ale gdzieś coś czytałem że virtualbox jest taki fajny itd.
Google, ściąganie, instalacja – wszystko bez problemu. Montuję iso, instalacja, restart – i działa.

Dzisiaj już przez ssh konfiguracja i mam rtorrenta na windowsie dostępnego przez ssh :)

przechwytywanie

linuksowatość

Mam złożony komp pod telewizor. Soft to ubuntu i xbmc.

I po raz kolejnny wkurzyła mnie linuksowatość xbmc. Co wersja w svn to coś innego nie działa. Ostatnie co spieprzyli to napisy. Raz działają, raz przelatują wszystkie naraz w pare sekund, a raz w ogóle ich nie wyświetla. VLC na ubuntu bez problemu wyświetla, na windows oczywiście że działają.

Postanowiłem z svn wrócić do pakietów stabilnych. Usunąłem wszystko z opcją purge. Zmieniłem repozytoria. Instalacja. I jedna wielka dupa. Przy dodawaniu do źródeł katalogu z filmami wywala xbmc do pulpitu.

I przelało to czarę goryczy. Czemu do ciężkiej cholery nie może to raz zainstalowane działać? Bo xbmc niestety jest linuxowate. To że raz coś działa nie znaczy że w następnej wersji nie zostanie spieprzone.

W weekend wrzucam xp i mediaportal. I jestem pewien że będzie jak zwykle – będzie działało do zajebania czyli czasu aż stwierdzę że trzeba coś innego zainstalować. Tak jak na lapku czy stacjonarce.

geek @ 32″

Jednak siedzi we mnie ukryty geek, nie poddający się microsoftowi i apple.

Tak, to co widać na telewizorze to ubuntu 8.10. W trakcie instalacji XBMC. A to co pod telewizorem to mój ‘mały’ HTPC :-D Jeszcze dwa tygodnie temu to była moja stacjonarka, teraz została zdetronizowana pod telewizor. W desktopie chiefteca (tani, dobry, odpowiednio ciężki i wchodzą normalne płyty atx) siedzą: dfi lanparty nf4 sli-dr, athlon 4200 x2, gf8600gt, 2gb ram itd. A obudowa jest na tyle duża że bez problemu na procku zostało jego dotychczasowe chłodzenie – AC freezer 64 pro, który nie należy do niskich i małych :-)

Teraz jeszcze zobaczyć czy xbmc na linuxie obsłuży pilot microsoftu z mediacenter i htpc jak się patrzy. I tak, jest cichy – jak wywalę dyktę z tyłu szafki to chłodzenie na procu i 120mm wiatrak w zasilaczu będą chodziły na minimalnych obrotach praktycznie niesłyszalnie.