Lubię jeździć do Warszawy i po Warszawie.

Dzisiaj miałem taki fajny moment: autostrada a2, ~140 na tempomacie i głośno „wasted years”. Taki idealny moment równowagi jaki czasem się trafia.

A ogólnie dziś jazda była przy:

KAT „Oddech Wymarłych Światów”
Amon Amarth „Jomsviking”
Vader „Future Of The Past II”
Destroyer 666 „Wildfire”
Iron Maiden „Somewhere In Time”
Iron Maiden „Brave New World”
Iron Maiden „The Book Of Souls”

Notatka na marginesie