polski liberalizm

Miałem nadzieję że głosując na po wybieram mniejsze gówno niż rządy pojebów z pisu, albo socjalistów z sld.

No i co raz częściej widzę że po jest tak samo popierdolone jak pis, różnica jest taka że nie wszyscy lubią rydzyka i mają palikota który chyba tam jest jedynym liberałem.

A to jest tą kroplą (hah, w przypadku wiadomości takiego kalibru wiadrem raczej) która przelała czarę goryczy:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7227376,Rzad_chce_kontrolowac_internet.html

Czym różnią się od pisu który też chciał kontrolować wszystko?

4 Responses to “polski liberalizm”


  • Mniejsze zło nie przestanie być mniejszym złem tylko dlatego, że się je wybrało. Jest ciągle tylko mniejsze ale na swoje pomysły rozkoszne jak widać potrafi wciąż wpadać :/

  • Święte słowa. Ja na szczęście nie głosowałem na PO, bo miałem świadomość, że z tego ich “liberalizmu” to gówno wyjdzie. Tak jak SLD nie jest lewicowe, tak PO nie jest liberalne.
    Swoją droga polecam do poczytania teksty naukowe profesora Zybertowicza (na jego stronie), które trzeba trochę przefiltrować przez jego zaangażowanie w politykę PiSiorostwa. (Szczególnie “AntRozwojowe grupy interesów” czy “Paradoksy niewiedzy i ukryci aktorzy”).
    Ja nie wiem czy w tym kraju kiedykolwiek uda się zbudować uczciwy kapitalizm i powstanie prawdziwie liberalna partia, a nie partie prawicowo, lewicowo, liberalno-populistyczne.

  • pis i po to po prostu aws tylko społeczeństwo o tym zpomniało

  • Nie wiem kto Ci wmówił, że PiS chciał kontrolować wszystko, ale zrobił Ci krzywdę, bo strasznie wypaczył Twój pogląd na to środowisko. Przecież te straszenia podsłuchami i wchodzeniem do domów o 6:00 rano to pic na wode był o czym już teraz wiemy po wyroku sądu w sprawie podsłuchów i totalnym braku zarzutów ze strony komisji śledczej do spraw nacisków.

    Chcąc odsiać złą tkankę z polityki należy odwołać się do środowisk pierwszej Solidarności (sprzed sierpnia 1980 roku). Wtedy to był prawdziwy, ideowy, szczery, uczciwy związek ludzi oddanych sprawie. A więc Andrzej Gwiazda, Anna Walentynowicz, Krzysztof Wyszkowski i środowiska, które są przez nich popierane to źródło dla zdrowych lech nie wolnych od wad kadr Polskiego państwa.
    Po Sierpniu 1980 roku władzę w zarządzie Solidarności przejmuje Bolek i KORowcy (KLD-UW-PO). Dogadują się z komuchami i przez większość 20 letniej historii IIIRP rządzą na zmianę z nimi.
    Przerywnikiem, co też widać po histerycznej reakcji mediów były rządy Olszewskiego i PiS.

    Prawda to, że w PiSie jest część AWSowych koniunkturalistów i cfaniaków, ale większość to jednak ludzie, którym najbliżej do Pierwszej Solidarności z wszystkich głównych aktorów obecnej sceny politycznej.

    Takie są historyczne fakty.

Leave a Reply