W piątek stałem się właścicielem iPhona 3gs 16gb. Parę myśli po zabawie przez weekend:

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy – oleocośtam powłoka na ekranie to ściema. Palcuje się równo, ale co ciekawe gdy ekran jest włączony w ogóle tego nie widać i w niczym to nie przeszkadza.

Telefon jest szybki i wszystko w nim dzieje się bardzo płynnie. Nie wiem jak iPhone 3g, ale tutaj jak dla mnie jest płynniej niż np w Asusie p750.

Ekran jest bardzo jasny i mimo tego że to tylko 320×480 to jest ostry.

Rozwaliło mnie sterowanie głosowe – nie trzeba nagrywać dźwięków i przypisywać do kontaktów, tylko system czyta i rozumie mówione nazwy kontaktów.

Szkoda że większość sensownych programów w appstore jest płatna, dobrze że ceny unormowały się w większości przypadków na poziome euro bądź mniej.

Jailbreaka nie robiłem jeszcze, ale pewnie to tylko kwestia czasu.

Filmiki nagrywa naprawdę w niezłej jakości, przynajmniej w porównaniu z tym co miałem – asus p750, eten x500 (tfu), mda compact 2.

Pewnie kolejne uwagi będą się pojawiać w miarę używania i po zakupie itunes gift card (w końcu przyda się konto w amerykańskim its :) )