Każdy artysta to prostytutka – nie cytuję dokładnie, ale jakoś tak śpiewał kazik.
Wcześniej płakał naczelny pedał – jacyków, który na ulicy z kamerą dopierdala się do ludzi że mu się nie podobają, ale w necie jak go jebią to się obraża, a teraz..
Mamy nowe dziwki - kukiz i mezo, dający wciągnąć się der dziennikowi w walkę z wolnością w necie. Że kukiz chujowo przędzie to nic dziwnego – już dawno jest zachlanym, przebrzmiałym prawie-rockmenem, ale co, jo-oły już nie są modne? Lansowanie się z tym paszczurem skrzynecką nie pomaga mezo w klepaniu kasy?
Na pochybel wam.
„Wszyscy artyści to prostytutki”. Widzę, że Dziennik montuje koalicję. Czy ktoś im może w końcu wytłumaczyć jak bardzo strzelają sobie w stopę?
„Kukiz” na dźwięk tego nazwiska czuję niestrawność. Kiedyś wielki człowiek, dziś chałturnik robiący bokami z popPunkami (Borysewicz itp.) oraz inną sprzedajną artysterią. Kiedy idole mojej młodości rozmieniają się na drobne czuje się jak starzec. Do Pana Kukiza mam taką gadkę: „wielcy artyści nie muszą się bać internetu i, że ktoś ich za jego pomocą okradnie, radzę wrócić do czasów Aya RL a nie gównien pokroju >>Bo tutaj jest jak jest<<”.
wszystko spoko, Der Nocnik upada..lecz w całym tym jazzgocie zapominamy jakie treści publikuje Kataryna i jak pięknie obnarzyła ukałd medialny i inne syfiaste machlojki ludzi na szczytach.
Mi akurat nie chodzi o to co pisze kataryna, tylko co robi dziennik, uważając się za tak lepszych od innych.
Dla mnie typowa prawacka/lewacka schizofrenia: największy antygej okazuje się pedałem albo najgłośniejszy socjalista w rzeczywistości kapitalistycznie łupie kogo może.