onet to dno a komentarze na nim to zwykle metr mułu. Ale czasem zdarzają się perełki, najczęściej wyławiane przez joemonster. No i jedna:
Tajemniczy drapieżnik znowu zaatakował
- Wiedźmina trza zatrudnić, opłacić złotem i problem będzie rozwiązany.
- Wiedźmin! Trza dziewki pozamykać!
- Tfu! Wiedźmina chcecie kmiotkowie? Odmieńca, co by na was uroki jaki rzucił? Tu rycerza trza!
- Baczyć trza aby takiego nie dotknąć bo oparszywieć od tego można.
- Aj waj i podobnoż tym jak mu tam, no złym wzrokiem potrafi rzucać!
- Uważajcie z tymi odmieńcami bo jak Wiedźmin wychędoży potwora to córka sołtysa będzie niezadowolona.
- Wiedźmina to opłacić trza i w ogóle wszelkie nieszczęścia pewne. Ekologów nam trza, to maszkara sama ucieknie.
- Ale jak poślecie po Ekologów to kuraki i inne ptactwo nieść się nie będzie, a i bydlęta mleka dawać nie będą.
- I wlezo na drzewa i szkody narobią.
- Toć to huncwot i ancymon z tego Wiedźmina! Hulaszczy tryb życia wiedzie i dziewki rozpuszcza! Tu Plebana trzeba, co sakramencką wodą kota przepędzi! In nomine Patris et fillii et Spiritus!
- Czy lepiej być pożartym przez Bestyję zali zbrzuchaconym przez Wiedźmina-Odmieńca? Pytanie do dziewic czytających to forum.
- Nie odpowiedzą – brak takowych w Polszczy.
- Wiedźmina? Widzieliście go? Rycerz chędożony, trzy lwy w tarczy! Dwa srają, a trzeci warczy!
Chcący uchodzić za ‘inteligenta’ w kk podzielił się ze światem swoimi najnowszymi przemyśleniami, wzburzony wymykaniem się z rąk rządu dusz – z ustawy medialnej ma zniknąć odwołanie do wc (tzn wartości chrześcijańskich) a zamiast:
W miejscu dotychczas obowiązującego przepisu w przygotowywanej przez posłów PO, PSL i SLD ustawie znalazł się zapis o “przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu na rasę, narodowość, wyznanie, płeć, orientację seksualną.
Oto jak pieronek błysnął:
To element nowej ideologii, która moim zdaniem nawiązuje do myśli Mao Tse Tunga: wszyscy mają być równi i nie ma żadnych wartości nadrzędnych. Po prostu jest to pogoń za modą, która moim zdaniem jest niebezpieczna, bo prowadzi do relatywizmu. To nowa ideologia ludzi, którzy kierują się zupełnie innymi wartościami niż cała tradycyjna Europa.
Cóż, dziadku. Tradycyjna Europa to watykan i co jeszcze? I są wartości nadrzędne, ale widać katolskie zaślepienie nie pozwala ich dojrzeć jeśli nie mają określonej metki.
Ech, chciałbym żeby moje dzieci doczekały czasów gdy religie będą wspomnieniem przeszłości, bajkami jak opowieści o krasnoludkach, a ludzie zajmą się sobą i swoim życiem zamiast z dupy wyjętymi pierdołami wciskanymi przez paranoidalnych starców. Obojętnie czy z krzyżami, pejsami czy szmatami na głowie.
Tak więc chamski restart za pomocą resetu, odpalenie z wypalonej płytki i praktycznie cała praca to potwierdzanie domyślnych opcji. Hasło wyczyszczone, restart…
i dupa. System twierdzi że nie może zalogować bo złe hasło/nazwa usera. Nazwa jest standartowa, więc hm.. hasło wyzerowane i co. No tak, przecież tam jest domena nieużywana.
Kolejny chamski restart, F8 i startowanie bez odpalania AD. Ok, hasło faktycznie wyzerowane, bo dało się zalogować.
I teraz przyszła pora na wykorzystanie bardzo zgrabnego tricku opisanego na petri.co.il. W skrócie: odpalić program do zmieniania haseł jako usługę żeby miał wystarczające uprawnienia do zmiany hasła admina domeny. I zadziałało.
Nauczka: nie dawać haseł nawet szefowi. Popatrzeć to może na panienki w necie, a nie do serwera.
Mam złożony komp pod telewizor. Soft to ubuntu i xbmc.
I po raz kolejnny wkurzyła mnie linuksowatość xbmc. Co wersja w svn to coś innego nie działa. Ostatnie co spieprzyli to napisy. Raz działają, raz przelatują wszystkie naraz w pare sekund, a raz w ogóle ich nie wyświetla. VLC na ubuntu bez problemu wyświetla, na windows oczywiście że działają.
Postanowiłem z svn wrócić do pakietów stabilnych. Usunąłem wszystko z opcją purge. Zmieniłem repozytoria. Instalacja. I jedna wielka dupa. Przy dodawaniu do źródeł katalogu z filmami wywala xbmc do pulpitu.
I przelało to czarę goryczy. Czemu do ciężkiej cholery nie może to raz zainstalowane działać? Bo xbmc niestety jest linuxowate. To że raz coś działa nie znaczy że w następnej wersji nie zostanie spieprzone.
W weekend wrzucam xp i mediaportal. I jestem pewien że będzie jak zwykle – będzie działało do zajebania czyli czasu aż stwierdzę że trzeba coś innego zainstalować. Tak jak na lapku czy stacjonarce.
Najnowsze komentarze