Monthly Archive for Luty, 2009

zady i walety

pracy w PSP ciąg dalszy.

Pracuję w komendzie PSP, dalej jako cywil, na stanowisku zwykle zajmowanym przez mundurowego (ucywilnianie służb-po co mundurowy do tego)- kwatermistrzostwo-technika, część ‘technika’. Czyli wszystkie zabawki w straży – aparaty, piły, czujniki aż do samochodów i kompów.

No i wczoraj w nocy ‘inspekcja gotowości bojowej’ z komendy wojewódzkiej przyjechała żeby z nienacka zobaczyć czy wszystko jest ok. Spoko, przeżyłem niejedną, wiadomo że kontrola jest po to żeby coś znaleźć, no ale kurwa:

żeby dzwonić do 8-godzinnego cywila o 0:40 żeby powiedzieć że w systemie komputerowym nie zgadza się data legalizacji jednego agregatu to już przegięcie. Dobrze że nie wpadli na pomysł żebym przyjechał otworzyć im pokój i szafę z papierami. Kurde jak dobrze że ja jestem tylko w stosunku pracy a nie służby, bo nie mógłbym za bardzo takiemu matołowi powiedzieć.

back to azeroth

wowscrnshot_022209_112842

I powróciłem do Azeroth. Na razie WoW u mnie wygrywa z WAR.

Dalej jestem w kozim tyłku, bo moja pierwsza postać ma aktualnie dopiero 26lvl – ale nie przeszkadza mi to. Fajnie się grinduje, może w końcu dorobię się mounta jakiegoś ;-)

ps. no i wow ma tą zaletę że fajnie śmiga zarówno na moim stacjonarnym wypasie jak i na lapku dell xps1330 :) więc jak w ciągu dnia jest wolna chwila to można pomachać toporem.

o iphonie

a ja bym to uogólnił na coś więcej – stereotypowego makowca. Nie ma takich? Poczytajcie myapple.pl

video

The Antithesis

Nowy materiał Katowickiego Iperyt będzie rozwalał w drobny mak. Na myspace właśnie dali nowy kawałek: http://www.myspace.com/iperyt

ING BankOnLine i squid

ING BankOnLine i squid – bardzo się nie lubią.

Księgowość bardzo narzeka u mnie na wielką powolność ‘chodzenia’ strony ING banku skąd robią przelewy. A nasiliło się to po instalacji u mnie ethernusa2, który ma w sobie także squida.

Po sprawdzeniu ustawień IE i ff czy są zalecane przez bank (oczywiście żadna z babek nie potrafi kliknąć jak facet mówi i musiały mnie wzywać) wydawało się że dupa. Priorytety na przepustowość miały ustawione i nic to nie dawało. No i tknęło mnie – a jakby puścić bez filtrowania? No i bingo. Zaczęło śmigać jak u mnie na lapku :-)

Tak więc jeśli ślimaczy ci się ing, zobacz czy nie masz po drodze proxy.

więcej nie zawsze lepiej

a przynajmniej ostrz w maszynce do golenia. Był czas że dwa to był wypas. Potem trzy a teraz wciskają cztery. Oczywiście rozmiar głowicy nie zmniejsza się, więc ostrza są co raz bliżej i ciaśniej upakowane.

Ja niestety zleciłem zakup maszynki Basi – ona jednak częściej bywa jednak w takim rosmanie – i chcąc dobrze kupiła Wilkinson Sword (marka dobra, gilette nie trawię) model quattro (nazwa się kojarzy dobrze, ale to niestety tyle). Cztery ostrza z minimalnymi odstępami, zapychające się w sumie po 2-3 goleniach. Oczywiście wcale nie golą lepiej, a tylko wkurwiają ciągłym zapychaniem. No i jeszcze kwestia połączenia wkładek z rączką które jest tak gówniane że wystarczy mocniej docisnąć i wkładka wypina się.

Pora będzie wrócić do zwykłego dwuostrzowego wilkinsona.