W sobotę moja Basia z CIRI zdawały egzamin Związku Kynologicznego na Psa Towarzyszącego. I poszło im super :)
dla wyjaśnienia: Basia ćwiczyła z CIRI bo ja w sytuacji krytycznej z o wiele większym psem daję sobię radę. A Basia jest mniejsza i jak będzie z wózkiem to nie będzie miejsca na błędy. No i na dworze to że się dobrze rozumie i współdziała ze swoim psem to mało – są jeszcze psy innych ludzi, zazwyczaj mało odpowiedzialnych – puszczających luzem, nie potrafiących odwołać. (a dla tych którzy mają problem do psów bo ‘kupy’ – my sprzątamy po swoim psie)

Ja jestem w trakcie podobnego kursu prowadzonego przez Akademię Psa Pracującego w Poznaniu, egzamin przed nami :)
No to życzymy powodzenia! I czekamy na info jak poszło na egzaminie.
dzieki, jak tylko Pix wróci do zdrowia idziemy na egzamin i damy znać, pozdrawiam
Brawo!
Kurczę, żeby tak inni właściciele psów podchodzili do swoich pociech odpowiedzialnie. Wiesz najlepiej btd, że za psami nie przepadam. Ale dobrze ułożony pies i pan/pani nad nim panujący to widok przekonujący mnie, że pies to nie tylko ZUO :)
Miło czytać że ktoś ma inteligentnego psa a nie lizobrzucha (wiesz o kim pisze BTD ;-p)