Autor Delicious Library na swoim blogu zamieścił super artykuł na temat zachowania apple w apple store.

Podsumowując: japko śmierdzi, tylko nie wiadomo czy zaśmiardło się przez przypadek, zaniedbanie czy umyślnie.

Jak dla mnie uwalanie aplikacji jest przejawem chęci apple do totalnej kontroli wszystkiego, doprowadzenia do tego że nie dysponujesz sprzętem który się kupiło tylko masz łaskawe zezwolenie na używanie go i nie możesz zrobić z nim co chcesz.

Wil idzie dalej i obawia się co będzie jak jebnięci marketoidzi z apple zobaczą co się dzieje i zechcą przenieść to na applowe pecety?
Chyba tak źle nie będzie co? Nie są aż tak popieprzeni? Hmm, patrząc na applowych faboyów i innych nawiedzonych ewangelistów…

ps: napisane oczywiście na macbooku :->