Monthly Archive for Kwiecień, 2008

jeśli możesz to przeczytać…

…to znaczy że właśnie tracę moją złotą kawalerską wolność. No ale trudno, trzeba będzie życ dalej :-D

ps. powrót ok wtorku, wtedy pewnie wpadnie parę fotek.

pss. 10:45 i jak na razie stresu nie mam :) Ciekawe jak będzie po 13 :D

fallout3 preview na bit-tech

Krótko – coraz bliżej fallout3 :-) Na bit-tech pojawił się kolejny artykuł.

vista, sp1, remote desktop

Mam oryginalną vistę (heh żeby trzeba było się tym chwalić), w wersji home premium. Zrobiłem z niej wersję ultimate, tylko że już zapomniałem po co (oprócz jakże oczywistego ‘bo się da’).

Po dzisiejszym reinstalu (bo sp1 jednak nie polubił się z tak zmodyfikowanym windowsem) w bolesny sposób sobie przypomniałem dlaczego – remote desktop. W viście home premium jest zablokowana możliwość zdalnego łączenia się tak jak w ultimate.

Ale google i znalazłem stronkę z patchem nie dość że dodającym taką możliowść, to jeszcze ulepsza ją – umożliwia działanie konkurencyjnych sesji – zdalne logowanie do mojego konta już nie wylogowywuje drugiego usera.

ps. w komputer->właściwości->zdalne nic się nie zmieni, ale łączyć się będzie można.

reklama vista sp1

Microsoft wypuścił ‘wewnętrzną’ reklamę vista sp1. Ale w dobie netu, blogów itd sprawy wewnętrzne rzadko takimi pozostają. I poleciało na youtube. Dałem radę obejrzeć całą, pomimo narastającego bulu. I powiem jedno – macewangeliści jesteście usprawiedliwieni :-/ Tak pojebanego gówna już dawno nie widziałem (mniej więcej od ostatniego orędzia kaczyńskiego). Ostrzegam.

Reappearing point – 2008 – Top Gear

There are those who don’t like muscle cars, who can’t understand their appeal and frown at them in confusion and bewilderment. They will not like the new Challenger. And we should pity these people – pity them, but not fear them, because they are spineless and have no soul.

[From Dodge Challenger feature - Reappearing point - 2008 - Features - Top Gear]

Jak pięknie Hammond podsumował dlaczego kochamy muscle cary i dlaczego należy żałować tych którzy tego nie robią :) A takie przemyślenia go naszły przy okazji testów nowego Dodga Challengera. Zazdroszczę mu.

MacUpdate Promo wystartowało

Wystartowała nowa edycja MacUpdate Promo, oferta na supersoft w okazyjnej cenie.

na pochybel katolandowi

Każdy egzemplarz Biblii jest przedmiotem czci religijnej – uznał religioznawca z UJ, powołany jako biegły przez prokuraturę w Gdyni, badającą, czy na koncercie zespołu Behemoth nie doszło do obrazy uczuć religijnych. Lider grupy podarł na koncercie Biblię i rozrzucił jej strzępy wśród publiczności.

[From Prokuratura ma opinię religioznawcy ws. koncertu zespołu Behemoth]

No to ja na pochybel debilom czczącym książki : Behemoth – Chwała Mordercom Wojciecha.
aha, i jakby ktoś chciał, tekst do pośpiewania z Nergalem:

Continue reading ‘na pochybel katolandowi’

nostalgia

Tak, na joemonsterze było, ale nostalgia mnie za serce chwyciła. To były czasy :-)

Sposób na cioty na ścieżkach rowerowych

Robi się ciepło, rower wyjęty, ale nasilił się pewien problem. Jak dobrze że Eliop podesłał linka do rozwiania :)

 

Sposób na cioty na ścieżkach rowerowych

Wielokrotnie spotykam na ścieżce dla rowerów komplet ciot które nie wiedzą jak chodzić, np. matka z dzieckiem, matka z wózkiem, pary pedałów, itp. itd. Może nie wszyscy bajkerzy wiedzą ale bezwzględne pierwszeństwo na ścieżce rowerowej (jeśli obok jest wyznaczona droga dla przechodniów) ma bajker (nie licząc osób niepełnosprawnych), więc obojętnie jaka ciota aktualnie drepcze po nieswoim terenie, matka, dziecko czy coś podobnego, nie ma prawa znajdować się tam i musi ustąpić nam pierwszeństwa.

W rzeczywistości wszelkiej maści mają to w dupie i nic nie pomaga, a nawet przeszkadza ominięcie owej przeszkody i pouczenie. W warszawie widziałem taki oto obrazek: środkiem sunie droga dla rowerów, oczywiście oznaczona odpowiednio, z lewej strony 2 metry dla przechodniów, z prawej 1,5 metra dla przechodniów, a środeczkiem na ścieżce zapierdala pizda z wózkiem!
Co babsztyl miał w głowie? chuj wie ale na pewno nie mózg.

Wracamy do owego problemu. Moja metoda jest bardzo prosta i wychowująca, po prostu wjeżdżam z premedytacją w ludzi, o sory cioty które łażą po scieżkach. Jeśli idą przodem widzą mnie jak mknę w ich kierunku, rozłażą się błyskawicznie jak gąsiennice po podniesieniu kamienia… kiedy nadjeżdżam z tyłu zmniejszam prędkość i wpadam na nich. Udało mi się tak parę razy staranować, kończyło się zawsze tym samym: pouczeniem z mojej strony, raz wpadłem na dwóch kolesi, myślałem że dojdzie do bitki ale oprócz tego że były to cioty to i tchórze.

Czasami widzę dziecko małe drepce obok pierdolniętej matki (normalna pilnuje dzieciaka i nie wpuszcza na jezdnię) i robi mi się jakoś tak miękko, słabe serce mam czy cuś… i wymijając cisnę klamkę tyłu, pisk opony wpędza matkę w stan szaleństwa wyróżniającego się machaniem łapami i wrzaskami zapewne babsztyl w setnej sekundzie zrozumiał że przez swoją głupotę może dziecko pochować. Tiaaaa… a wystarczyło iść jak prawo nakazuje.

Tak więc, nie ignorujmy wymijając, szturchajmy, wpadajmy, wrzeszczmy, bluzgajmy, trzeba te kurwy nauczyć.

[From ROWERowisko]

 

coraz niżej

Polski kościół katolicki pada coraz niżej. Aż miło patrzeć jak to stado obłudnych obrońców agentów i pedofili stacza się coraz niżej i co chwilę strzela sobie samobója.

Ostatnim ‘zajebistym’ posunięciem jest pchanie pijaka głodzia na szefa diecezji gdańskiej. Trzymajcie tak dalej, zochydzajcie jeszcze bardziej tą zmurszałą instytucję promowaniem przydupasów radia z ryjem, a jeszcze okaże się że dożyję zamykania za długi opustoszałych kościołów. Wtedy, nawet jakbym był schorowanym staruszkiem, będę umierał szczęśliwy.

ps. tym wpisem zadebiutowała nowa kategoria, wc :->