Po gnojkach z fota i napisy.org kolejne małe polaczkowate gnojki się ujawniły. Tym razem stowarzyszenie filmowców polskich chce z pomocą pani prawie profesor (bo ciężko nazywać profesorem kogoś kto robi takie pierdoły i tak się myli) elżbiety traple ściągać kase od serwisów pozwalających na publikację filmików, takich jak luzior.pl czy wrzuta.pl. Oczywiście wszystko na tak chwiejnej podstawie prawnej jak inteligencja ‘liderów’ pisu i reszty koalicji.